Wesele się skończyło. Masz kilka tysięcy zdjęć, zmęczone nogi i parę, która już pyta kiedy dostanie fotki. Tydzień po weselu to jeden z najbardziej intensywnych etapów pracy fotografa ślubnego — i jeden z najgorzej zaplanowanych.
Dzień 1–2: Backup i pierwsza selekcja
Zanim cokolwiek zaczniesz robić — backup. Dwie kopie, dwie lokalizacje. Dysk zewnętrzny i chmura. To nie jest opcja.
Po zabezpieczeniu plików czas na pierwszą selekcję. Nie edytujesz jeszcze nic — tylko usuwasz techniczne odrzuty: zamknięte oczy, poruszone kadry, duplikaty. Cel: z 2000 zdjęć zostaje 600–800 kandydatów.
Dzień 3–4: Selekcja końcowa i plan edycji
Teraz wybierasz ostateczny zestaw. Ile zdjęć dostarczasz? Zazwyczaj umowa mówi o 300–500. Wybierz je zanim zaczniesz edytować — łatwiej oceniasz kadry na "świeżo" niż po godzinach retuszu.
Podziel zdjęcia na sekcje: przygotowania, ceremonia, sesja plenerowa, wesele, afterparty. To ułatwia edycję partiami i daje parze narrację w galerii.
Dzień 4–5: Edycja
Zacznij od presetu bazowego — jasność, kontrast, temperatura barwowa. Dopasuj go do warunków oświetleniowych danego dnia. Ceremonia kościelna i plener o zachodzie słońca wymagają różnych ustawień.
Jedź przez zdjęcia sekcja po sekcji. Nie wracaj do wcześniejszych — wpadasz w nieskończone poprawki. Lepiej przejść całość raz z dobrym presetem niż poprawiać każde zdjęcie osobno. Retusz twarzy tylko tam gdzie naprawdę potrzeba — para zwykle woli naturalność.
Dzień 6: Eksport i galeria
Format eksportu: JPG, 2000–3000px po dłuższej krawędzi, jakość 90–95%. Dla pliku do druku — pełna rozdzielczość, osobna paczka. Galeria online: Pixieset, Pic-Time lub Shootproof. Para może pobierać, udostępniać i zamawiać odbitki przez jeden link.
Dzień 7: Wysyłka i komunikacja
Wyślij parze link do galerii z krótką wiadomością. Napisz co jest w galerii i jak pobierać zdjęcia. Dodaj prośbę o opinię w Google lub na Facebooku — tuż po otrzymaniu zdjęć para jest najbardziej pozytywnie nastawiona. To najlepszy moment na recenzję.
Tydzień po weselu to maraton, nie sprint. Dobry workflow sprawia, że wychodzisz z niego ze spokojną głową, zadowoloną parą i gotowym materiałem do portfolio.